Uczestniczkom
spotkania ta pachnąca makowcem, goździkami i choinką opowieść spodobała się już
od pierwszej strony. Stała się impulsem do dyskusji na temat codzienności.
Książka wzrusza i poprawia nastrój. Chwile spędzone z tą lekturą odprężają, tak
jak powinien odprężać nas świąteczny czas. Rodzinne perypetie bohaterów w
zgiełku świątecznych przygotowań są nam szczególnie bliskie. Książka dobra w
podróży, na mgliste popołudnia i szare ranki. Z pewnością podniesie nastrój i
poprawi humor. Polecamy!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz